Wolę
klacze
Muzyk
rockowy MUNIEK STASZCZYK oswoił tylko kota.
Świat koni uznaje za fascynujący i zarazem groźny.
Zaimponowała mu JOANNA GROOTINGS, hodowca arabów.
Na spotkanie w podwarszawskiej stadninie Korfowe
Muniek zabrał jako obstawę swoje dzieci: 6-letnią
Marysię i 9-letniego Jaśka.
Muniek
uzupełnił dzięki Joannie Grootings zaległości
z zoologii. Był zdziwiony, że konie nie jedzą
mięsa, interesowało go intymne życie arabów czystej
krwi. Nie udało się jednak namówić go na przejażdżkę.

Podszedł
do gorącokrwistych arabów z respektem. - Nie boję
się, ale nigdy nie siedziałem w siodle, a za kilka
dni zaczynam koncerty. Muszę być sprawny - ratuje
ułański honor. Joanna Grootings mówi, że araby
nie są groźne, ale mają temperament. Słuchają
tylko profesjonalistów. Nawet ona, chociaż wie
o nich wszystko, jeˇdzi ostrożnie. Patrzą więc
tylko na araby biegające po pastwisku. Muniek
szuka faworyta. Wybór jest wzajemny. Już po chwili
muzyk tuli czule wielki łeb pięknej klaczy Etruski,
a ta strzyże uszami. To dobry znak mówi pani Joanna.
Gdy koń jest niezadowolony. kładzie uszy po sobie.
Etruska daje się poklepywać, głaskać po aksamitnoróżowych
ciepłych chrapach i szuka smakołyków w kieszeni.
Jak to. konie nie jedzą mięsa? - pyta muzyk z
niedowierzaniem. OK. z biologii nie byłem orłem.
A cukier w nagrodę to też bajka? Araby w Korfowem
nie znają smaku cukru. Nie służy im, podobnie
jak człowiekowi. Dlatego zamiast kostki cukru
w nagrodę dostają marchewkę.
Klan
Staszczyków karmi ciemnogniadą źrebną Etruskę
własnoręcznie uskubaną trawą. Ojciec i syn świetnie
się bawią. Mania, która na początku wyznała szczerze,
że konia się boi, przełamuje opory.
W
muzyku budzi się ambicja hodowcy. Pyta o intymne
życie koni. Czy same wybierają partnerów? Czy
są wierne? Czy ogier akceptuje każdą klacz? Joanna
Grootings sprowadza artystę z obłoków na ziemię.
Prawa hodowli nie mają nic wspólnego z romantyzmem.
O tym, które konie połączyć w pary, decyduje właściciel.
Chodzi o to, by przekazać potomstwu najlepsze
cechy rodziców. Konie najczęściej akceptują dobór.
Jednak niektórych par żadną siłą nie można zmusić
do miłości. Nie podobają się sobie i basta! Najlepsze
klacze rodzą wiele źrebiąt. Joanna spędziła w
stajni noce, doglądając źrebiących się klaczy.
Czasem ˇrebię nie może się wy dostać na świat
objaśnia. Trzeba mu pomóc.
W
osobnych zagrodach szaleją ogiery: Erfurt i Engar
(synowie sławnego Bandosa), Clinntonn, czołowy
ogier stadniny, i Dekor, zwycięzca Derby '96.
Dają się głaskać, ale przytulają się raczej niechętnie.
To takie niemęskie. Zbiera się na burzę i konie
trzeba wprowadzić do stajni. Muniek próbuje prowadzić
Dekora. Zgodnie z instrukcją pani Joanny spokojnie
podchodzi do konia z lewej strony. Ogier nie jest
zachwycony. Ociąga się i szarpie, jakby chciał
powiedzieć: zobaczymy, kto kogo po prowadzi. Do
akcji wkracza pani Joanna. Dekor kapituluje. Koń
to bardzo erotyczne zwierzę. Ogiery są łagodniejsze
dla kobiet Joanna Grootings próbuje złagodzić
gościowi porażkę. Kiedy czyszczą je kobiety, są
wyraˇnie zadowolone. Dobrze reagują na damskie
perfumy. Zapach Dune podnieca je najbardziej.
- Ja jednak wolę klacze komentuje muzyk. - Są
mniej odświrowane.
Opracowały
JOANNA MIECUGOW, KATARZYNA SUŁEK, MAŁGORZATA TERLECKA-REKSNIS
Fot.
RAFAŁ LATOSZEK