|
Czas mijał
i nawet nie obejrzelismy się jak należało eksponować dzieła
powstałe podczas pleneru. Pierwsza wystawa poplenerowa juz
po raz 4 ma miejsce w stajni. Tym razem oprawę dla koni stanowiły
w przeważajacej częsci korfowskie pejzaże: laki kwitnace wszystkimi
kolorami tęczy, lany zbóż, czubki choinek - "syropki",
które czasem przetwarzane sa na syrop dla dzieci, pnie brzóz
i konary wierzb, widok starego gospodarstwa, fragment lasu
z przebijajacym się słońcem na polanie, pejzaż nocny, wreszcie
klacz pasaca sie ze zrebakiem na pastwisku.
Te wszystkie obrazy jeszcze mokre od farby mieli mozliwosc
ogladac zaproszeni goscie.
Profesor
w upominku na zakończenie otrzymał skrzynkę na farby, w której
na sianie spoczywała "Korfowska Grappa" z etykieta
specjalnie zaprojektowana na tę okolicznosć.
Wszyscy uczestnicy pleneru otrzymali od "SWEGO"
Profesora na pamiatkę linoryty jego autorstwa.
I chyba wlasnie ON ma prawo do najwiekszej dumy: bo przecież
wszyscy uczestnicy pleneru to Jego UCZNIOWIE. Gratulujemy
Profesorze!
|